Michaś zapadł na rzadką chorobę jelit, której skutkiem jest ich atonia z zaburzeniami wchłaniania – oznacza to, że mimo, iż maluch spożywa jedzenie to nie przyswaja go. Jelita są rozdęte, nie ruszają się, a pokarm w nich gnije, fermentuje powodując nieustanne biegunki.
Dziecko funkcjonuje tak, jakby miało ciągle grypę jelitową. Skutkiem takiego stanu jest niedożywienie białkowo – energetyczne, odwodnienie, niedobory żelaza, witamin oraz składników, które trudno jest uzupełnić, a wysoki refluks żołądkowo-przełykowy dodatkowo utrudnia żywienie doustne. Dotychczas braki te uzupełniał stały wlew kilkunastogodzinny do serca i krwiobiegu przez cewnik, ale z uwagi na powtarzające się w ostatnim czasie awarie i skrzepy uniemożliwiające przetaczanie i stanowiące zagrożenie sepsą trzeba było cewnik usunąć. Zabieg mimo krytycznego przebiegu udał się i teraz organizm Michasia zdany jest na sprawdzian w ekstremalnych warunkach.
Michaś jest teraz na nowym etapie leczenia, według koncepcji i pod okiem gastroenterologów Centrum Zdrowia Dziecka. Wdrożono nowe leki sprowadzone z Niemiec -zagęszczające treści pokarmowe, poprawiające perystaltykę, wiążące kwasy żółciowe. Mają one zmniejszyć objawy biegunkowe ,a więc poprawić wchłanianie w jelitach oraz jakość życia malca.
W zeszłym roku kilkakrotnie hospitalizowano Michała w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie i wykonano szereg badań gastrologicznych oceniających stan i budowę jelit dziecka po 4 latach żywienia pozajelitowego. Części badań nie udało się wykonać z uwagi na niestandardową budowę jego układu pokarmowego (jelita są skręcone i rozdęte) oraz wiek dziecka uniemożliwiający współpracę.
Nad losem Michała głowią się specjaliści – gastroenterolodzy, chirurdzy oraz specjaliści żywienia próbując wypracować najbardziej optymalny sposób postępowania przywracającego mu zdrowie. W planach na nowy rok mają dalszą diagnostykę, w tym także poza granicami naszego kraju.
Fundusze zgromadzone w ramach 1% podatku umożliwiły Michałowi przede wszystkim pokonanie 500 km trasy do Warszawy w krytycznych czasem okolicznościach, comiesięczne niemal wizyty w Centrum Zdrowia Dziecka i dłuższe hospitalizacje. Z uwagi na wszczep do serca trzeba było zadbać o sterylność otoczenia, o opatrunki, zabezpieczenie cewnika przed sepsą, badania. Sporą część środków pochłonęły wprowadzane przez lekarzy leki (w tym także te niedopuszczone jeszcze w naszym kraju), probiotyki, specjalne mleka dla zespołów jelitowych, odżywki stosowane w niedożywieniu oraz pieluchy i środki dezynfekujące w przypadku przewlekłej biegunki.
Mimo trudów wynikających z objawów choroby Michał jest pogodnym, rezolutnym 4 latkiem – uwielbiającym wszelkie nowinki motoryzacyjne. Podróże do stolicy uczyniły go znawcą wszelkich marek samochodów (w tym także starszych modeli). Jest w nim radość bycia dzieckiem. Brakuje mu tylko rówieśników. Razem z bratem, rodzicami ma nadzieję na wyzdrowienie i cieszy się z każdej sytuacji przybliżającej go do tego celu.
Dziękujemy wszystkim znajomym, rodzinie, przyjaciołom oraz wielu nieznajomym, ale pełnym serdeczności i zrozumienia ludziom za pomoc i wsparcie jakie otrzymaliśmy.
Jeśli mogą Państwo ułatwić Michałkowi dostęp do specjalistów i nowych form leczenia oraz zapewnić bezpieczeństwo i poprawić jakość jego życia – z całego serca dziękujemy!
Dane do odpisania 1% podatku:
KRS: 00 000 37904
Cel szczegółowy 1%: 10239 Zydorowicz Michał